środa, 21 kwietnia 2010

Cumulus





Delikatne, bardzo ozdobne kolczyki. Materiały - srebro 925,930,999, bali 925. Minerały - fasetowane wysokiej jakości płaskie briolette kamienia księżycowego ( 15mm ), fasetowane kropelki kamienia księżycowego ( ok.6-9mm ), kuleczki opalitu (4mm ), iolit ( 2mm), wysokiej jakości kianit briolette (6mm ), oponki kryształu górskiego ( ok 5mm ) , biały chalcedon ( 4 i2mm ). Bigle i baza kolczyka oksydowana, mocno wypolerowana. pozostałe elementy w białym srebrze.

wtorek, 6 kwietnia 2010

Pieśń o Gudrun





Nie będę oryginalna w swojej fascynacji literaturą Tolkiena. "Pieśń o Gudrun" - czasami coś wychodzi spod palców ... i pewna myśl jakoś odczepić się nie może.... Może to mało "staroislandzkie", a bardziej "switeziankowe", ale czy to takie ważne....? W roli głównej, w kształt liścia zaklęty - labradoryt - przecudnie zaognione dwie ''ociosane" krople ...

sobota, 13 marca 2010

Tęsknię za lasem






Mam już dosyć zimy! I chyba jest to prawidłowość - tak jak rok wcześniej, przedwiośnie zowocowało kwiatowo- roślinnymi wzorami. Tęsknię za zielonością lasu, delikatnymi dzikimi kwiatami; wesoło, jakby nieco bezczelnie dynadającymi słupeczkami "mchowego" kwiecia. Stąd i te formy. Kolory w ciemnej tonacji labradorytu - w końcu to kwiaty tajemniczego Czarnolasu....

sobota, 6 marca 2010

Wiosna-lato



Komplet - propozycja wiosenno-letnich szaleństw. W roli głównej cytryn

Powiew wiosny





Kilka cieplejszych promieni słońca, nieco wiatru pachnącego obietnicą wiosny... i w głowie się pomieszało.... Zaowocowało to pomysłem na bardziej "przewietrzoną" kompozycję, mniej zwartych form i splotów, więcej szaleństwa w formie. W roli głównej oczywiście labradoryty oraz perły. Te ostatnie pod postacią morskiej pianki, fali niosącej podwodne różności - to już chyba tęsknota za latem :)...

środa, 24 lutego 2010

Kwiaty






Miałam sen - czarne łąki pełne czarnych kwiatów, czarnych motyli... to mroczna wizja - ale nie dla mnie, może to wspomnienie dzieciństwa...? Labradoryt w tym wisiorze jest naprawdę dziwnej urody. Ogólnie w kolorze złoto-czerwonej pożogi na niebie w czasie zachodu słońca. Lekko go przekręcić - widzisz zielono-żłóty mech jesiennego lasu. W kolczykach - drżące podczas ruchu kamienie- przepiękne,wielkie briolette kwarcu rutylowego.

Wisiory






Coś ostatnio chodzą za mną duże formy i jak najmniej "owijki" - przez co mozna wydobyć więcej satynowego blasku oksydowanego i polerowanego srebra. Głębia vintage.

Topaz i akwamaryn



Ten kaształt coś za mną chodzi.... może dlatego, że orient sam w sobie jest wart ciągłej pamięci..? Krople topazu i akwamarynu mszystego zawisły w srebrnej koronce, jak deszcz nad pustynią

Labradoryt w różnej odsłonie





Odrabiam zaległości, otrząsam zniechęcenie - sięgam po labradoryt. Bardzo ciepły, pozytywny kamień - uwielbiam go, może dla tego że jest taki ''rybi'' i zaskakujący - a ja jestem spod znaku Ryb - czyli wszystko już wiadomo......;)

Wyróżnienie


Bardzo dziękuję Agnieszce Szmit za wyróżnienie mojego blogu!!!